![]() |
| Czasami czuje, że mam coś z Mitty źródło |
W. znowu jest chora wcześniej różyczka, teraz zapalenie oskrzeli. Ja się wciąż jakoś trzymam, nawet moja mama chora. Mnie jak na razie nic nie bierze :3 Wczoraj odbyło się "święto" kultywowane co roku w mojej szkole, mianowicie dzień dresa. Wszyscy przychodzą wtedy w dresach (najlepiej tych takich kolorowych z dawnych lat) chodzi o to by wyglądać jak najbardziej idiotycznie. Niestety pierwszaki chyba nie rozumieją tradycji i znam dziewczyny które kupiły sobie dresy za 60 zł xD Rozumiem jakby ktoś kupił sobie w lumpie :3 a nie nowiusi z ćwiekami. Ja odstąpiłam nieco od tradycji. Ubrałam długie futro w panterkę i moherowy różowy beret. Usłyszeć tekst " Ojej! Myślałam, że to jakiś moher przed nami idzie!" Bezcenny :3 Jeszcze dzisiaj pan od historii, że fajnie wyglądałam, a potem widząc moje bazgroły w zeszycie pytał, czy się zajmuję rysunkiem. Odparłam, że nie. Pan jest spoko, chodzi w glanach. Wracając do tematu.
Na dwudziestominutowej przerwie wszyscy "dresiarze" idą przez miasto skandując różne dziwne teksty bądź śpiewając. Zatrzymuje się w niektórych punktach np. koło ratusza i robi grupowe zdjęcie. Weszliśmy także do sklepu i tańczyliśmy między regałami xD A takie jedne jeździły na hulajnogach. Kiedy wróciliśmy pod szkołę tańczyliśmy/skakaliśmy/pogowaliśmy/darliśmy się przy samochodzie z którego leciała muzyka. Lubię to, ale rok temu było lepiej ;__;
Dzisiaj po lekcjach poszłam do okulisty. Nie lubię swojej okulistki, za każdym razem pyta czy jestem tu po raz pierwszy. GHHHR. Wada mi się powiększyła. Dość sporo. Z -1,75 zrobiło się -2,25, a z -1,5 powstało -1,75. Trzeba zaopatrzyć się w nowe szkła i oprawki. Po wyjściu z gabinetu spokojnie zdążyłabym, na autobus. Jednak doszłam do wniosku, że wrócę sobie później. Pogoda była wręcz idealna. Uwielbiam taką jesień. Spacerowałam po mieście nigdzie się nie śpiesząc i patrzyłam z pogardą na zabieganych ludzi. Przysiadłam na ławce, popatrzyłam na gołębie które się śmiesznie wyginały, by się napić z nieczynnej fontanny. Z powodu nadmiaru czasu cierpliwie czekałam w kolejce po drożdżówkę, a później w lumpie kupiłam ładną zieloną bluzkę za 3 zł. To był dobry zakup. Jak ktoś ciekawy mogę pokazać, ale uważam, że to zwykła zielona koszulka.
Czuję, że mam koleżanki. To miłe uczucie. Szczególnie, że obie interesują się m&a. Podzieliły się dzisiaj swoimi tajemnicami, powiedziały kto im się podoba. Czyli chyba mi ufają. Jutro jedna ma mi przynieść czwarty tom Pandory i Toradorę! Jej C: I jeszcze stwierdziły, że odwiedzą mnie w urodziny. Tak, czuje się z tym dobrze. I żałuję, że w pierwszej klasie raczej ich unikałam. Nie traktują mnie z góry, a na równi. Jutro spotkam się z moim chłopakiem pierwszy raz od dwóch tygodni. No cóż, zobaczymy jak to będzie.

YOLO obserwuwuwuwuję C:
OdpowiedzUsuńDopshe Aniu <3
UsuńSwag, swag, me too.
UsuńCo to za malutka wada ;_:
OdpowiedzUsuńMalutka, ale była mniejsza :c i czuję że słabo widzę. Niektórzy mają gorzej i im współczuję :c takie -8 o_O
Usuń-7,25 i -7,5
Usuń:3
:3
Biedna jesteś :c to ja mam malutką przy tobie :<
Usuń