wtorek, 1 października 2013

Te wszystkie ciche dni, te wszystkie głuche telefony.


Pierwszy post. Ciężko powiedzieć o czym dokładnie będzie ten blog. Może tu się pojawiać dosłownie wszystko co mnie zainteresuje.
Byłam dzisiaj tylko na dwóch lekcjach. Miałam na dziesiątą, ale rano wylądowałam u lekarza. Znowu zaczynają mi puchnąć palce, jednak miła pani powiedziała, że mam przyjść kiedy bardziej spuchną. To czekamy, aż będą wyglądać jak balerony ;_;. Przyszłam na trzeci wf, w skarpetkach grałam w siatkówkę. Miałam tylko dwie lekcje dlatego, że wicedyrektorka kazała mojej klasie i chyba 1C iść do gimnazjum na konkurs ratownictwa przedmedycznego.
Stypa i to jaka. Grunt, że herbata była. Początkowo sądziłam, że to obok herbaty to prażynki. Później okazało się, że to cytryna. Czas spędziłam głównie z niedoszłą przyjaciółką. Nie było tak źle. Moje LO wygrało! Łuhu. Wróciłam do szkoły, pojechałabym już dawno do domu, ale ostatni na ósmej lekcji fakultet. Mieliśmy mejozę, to szkoda nie być :D Siedziałam dwie godziny w kawiarence czytałam pożyczony trzeci tom Pandora Hearts. Śliczna okładka *.* Ogólnie fajny tomik :3 I obejrzałam ostatni odcinek anime (tak, na telefonie daje radę :3) dokładniej Tonari no Kaibutsu-kun. Poszłam na tę biologię, pani oddawała sprawdziany z cytologii pisane w poniedziałek. Dostałam 4+ sukcesso! Nie było chyba wyższej oceny :3 Pani nie zaliczyła mojego problemu badawczego: Czy pod wpływem sacharozy poziom wody się podniesie? Skąd mogłam wiedzieć, że to osmoza skoro tam były kolby, a rysunek był ułomny O_o? Trochę źle się czuje mam dość tych cichych dni. Ciao ludzie, jak coś się będzie działo pewnie napiszę ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz